Zanim DJ wejdzie za decki, musi przejść test, który dla wielu organizatorów jest droższy niż sam występ. Mowa o riderze, czyli liście wymagań technicznych i "zachcianek" artysty. W świecie DJ-skim granica między profesjonalizmem a czystą odklejką zaciera się coraz szybciej.
Kiedy lista życzeń staje się absurdem?
Większość gwiazd potrzebuje solidnego monitoringu i konkretnego modelu miksera (najczęściej Pioneer CDJ-3000 i DJM-900NXS2). To rozumiemy – sprzęt to podstawa. Ale co z resztą?
Legendy branży niosą wieści o riderach, które przypominają życzenia gwiazd rocka z lat 80.:
-
Steve Aoki: Choć dzisiaj jego rider skupia się bardziej na "performance" (wymaga pontonów do pływania po ludziach, specjalnych wyrzutni ciasta czy ogromnych ilości tortów, które lądują na twarzach fanów), to logistyka tego show wymaga niemal wojskowej precyzji.
-
Paris Hilton: Jako DJ-ka, Paris wyznaczyła nowy standard "absurdu". W jednym z wyciekłych riderów wymagała m.in. 24 butelek szampana (konkretnie Cristal), świeżych kwiatów, a nawet... żywego chomika (co okazało się żartem/testem dla organizatorów, czy w ogóle czytają listę).
-
David Guetta / Tiesto: Choć są profesjonalistami, ich ridery techniczne są tak obszerne, że wymagają osobnego logistyka w ekipie. Często znajdziemy tam wymogi dotyczące prywatnych ochroniarzy, konkretnej temperatury wody (nie za zimnej, nie za ciepłej) czy konieczności zapewnienia transportu luksusowymi SUV-ami (nawet jeśli hotel jest 5 minut drogi od klubu).
Dlaczego to robią?
Dla wielu artystów rider to test władzy. Jeśli organizator spełni najbardziej absurdalną zachciankę, artysta wie, że jest "zaopiekowany" i że organizatorowi zależy na nim bardziej niż na własnym zysku. Z drugiej strony – dla nas, fanów, to zabawna lektura.
Czy jakość seta zależy od tego, czy DJ dostał swoje ulubione białe ręczniki? Z pewnością nie. Ale w świecie wielkiego show biznesu, to właśnie te detale (często złośliwe) budują aurę niedostępności. Następnym razem, gdy będziesz na festiwalu, pomyśl, że za tymi światłami i basem, ktoś musiał w pośpiechu szukać szampana, który nie był dostępny w całym województwie!